Social Media Start
Wyobraziłem sobie, że piszę ją dla kogoś, kto dopiero zaczyna swoją przygodę w social mediach. Kto ma pomysł na siebie, ale nie ma pojęcia, jak przeżyć pierwsze tygodnie. Gdzie znaleźć pierwszych czytelników, widzów, słuchaczy? Gdzie i po co zakładać konta? Jak to wszystko ze sobą powiązać, aby wyglądało profesjonalnie?
Czego dowiesz się z książki?
- Jak powinny wyglądać przygotowania do założenia bloga?
- Jak powinny wyglądać pierwsze dni i tygodnie pracy blogera?
- Na jakich serwisach społecznościowych warto być i jak zautomatyzować sobie pracę na nich?
- Jak rozwinąć fanpage i Instagram?
- W jakie mity wierzą blogerzy?
- Jakie są najlepsze sposoby na wybicie się z tłumu?
- Jak sprawić, by blog lepiej pozycjonował się w Google? (szczegółowa instrukcja „krok po kroku”)
Jak powstawała książka?
O ile przy każdej książce miałem obawy, czy komukolwiek się spodobają, tak przy tej miałem jeszcze obawy, czy ktokolwiek ją kupi. Trzeci poradnik dla twórców? Tylko 230 stron? Tylko dla początkujących? Z obrazkami?
Tak, w trakcie pisania targały mną wątpliwości, ale wiedziałem też, że potrzebuję takiej książki w swoim portfolio. „Bloger i Social Media” to potężna lektura i kompendium wiedzy. „Blog. Pisz, kreuj, zarabiaj” to kreowanie wizerunku blogera i zarabianie. W obu tych książkach była wiedza o tym, co robić, aby się wybić, dobrze pisać, zarabiać, ale nie było wiedzy o tym jak zacząć. Jakie powinny być pierwsze tygodnie blogera? Jakie pierwsze miesiące? Jak powiązać ze sobą wszystkie serwisy społecznościowe i zautomatyzować pracę na blogu?
Pierwsze dni przedsprzedaży również nie napawały optymizmem, ale pierwsze recenzje rozwiały moje obawy. Okazało się, że właśnie takiej książki potrzebowali początkujący twórcy. Krótkiej, zabawnej, opisującej wszystko „krok po kroku”.
Kontrowersje wokół książki
To moja czwarta z kolei książka. Po wzbudzającym ogromne kontrowersje „Thornie”, ta nie wzbudziła żadnych, może dlatego, że jest napisana w pozytywnym, przyjaznym tonie, bez wymądrzania się. Może także dlatego, że jest w niej wiele wypowiedzi ekspertów, którzy potwierdzają lub zaprzeczają moim naukom. Daje to czytelnikom pewność, że nie są „skazani” wyłącznie na moją wizję rozwoju bloga.
Jedynym powtarzającym się w kilku recenzjach zarzutem było, że jest... dla początkujących i doświadczeni twórcy znajdą w niej tylko 60-80 stron z przydatną wiedzą. W pełni się zgadzam z tym „zarzutem”. To jest książka dla początkujących twórców. To od niej najlepiej zacząć przygodę z podbojem social mediów.

