All-in-One – duże, płaskie i mocne cudo dla graczy
Dwadzieścia lat temu wszyscy mieli telewizory kineskopowe. Były wielkie i ciężkie. Telefony były na kabel. Też duże i średnio wygodne, jeśli miałeś ochotę pogadać w łóżku. Filmy oglądało się na video, które również do najmniejszych nie należało. Muzyki słuchało się dzięki magnetofonom. Niezłym lansem było mieć jamnika, a rządziłeś na dzielni, jeśli miałeś wieżę.

Dlatego trochę kręciłem nosem, gdy MSI podrzuciło mi ich cudo o dziwnej nazwie AG2712A-027EU, nie dowierzając, że mój pecet od teraz będzie składał się tylko z monitora. Ale że jak to?

Razem ze sprzętem przyszły gratisy. Wszystkie poleciały do kosza, poza podkładką, z której się bardzo ucieszyłem.

Z boku wygląda niepozornie.Wydaje mi się, że jest podobnej grubości co przeciętny telewizor. Waży ok. 16 kilogramów, ale w sumie to bez znaczenia, bo i tak się z tym po domu nie chodzi.

Na moim biurku zajmuje o połowę mniej miejsca niż poprzedni monitor, głównie dzięki temu, że nie ma szerokiej podstawki. Jest tylko jedna szklana podpórka, która ustawia sprzęt w pozycji pionowej.
Pierwszy raz.

No i system postawiony. Niestety to tylko Windows, a zatem jeszcze co najmniej dwie godziny instalowania poprawek.
CO ON W SOBIE MA?
W skrócie, bo nie lubię przynudzać technicznymi bzdurami: Intel Core i7-3630QM, 8 GB ramu, Radeon HD 8970M.

Dysk słusznych rozmiarów – 1TB, 2.0 MP kamerka, która ma bardzo szeroki kąt łapania pokoju i przy rozmowach telefonicznych muszę niestety mieć porządek także tam, gdzie dotychczas rzucałem ubrania. Ma też TV Tuner, ale jeszcze nie rozgryzłem jak go podłączyć, bo nie mam telewizora i dekoder gdzieś się kurzy w piwnicy.
EKRAN
Poza tym ekran ma bardzo słabe kąty widzenia. Wstaniesz i robi się jaśniejszy. Padniesz i robi się ciemniejszy. Ani trochę nie przeszkadza to przy codziennym użytkowaniu i graniu, niemniej zdecydowanie jest to rzecz do poprawy przy kolejnym modelu.
PIERWSZY DOTYK
Czy to się jednak przydaje? Nie, jeśli jak 99% graczy masz biurko i myszkę pod ręką. Nie wymyślono wygodniejszego sterowania niż myszka, dlatego też nie za bardzo chce mi się wierzyć, że w przyszłości będziemy woleli nawigować po ekranie palcami. Niemniej touch screen jest świetnym dodatkiem.
PIERWSZY KABEL
[full_size]
[/full_size]– kabel monitor – PC
– kabel monitor – gniazdko
– kabel monitor – mac
– kabel monitor – hub USB
– kabel komputer – gniazdko
– kabel komputer – modem (sieć)
– kabel komputer – gniazdko TV
– kabel komputer – drukarka
– kabel (4 kable!) komputer – subwoofer
Ciekawe, czy pamiętacie, kiedy je kupowałem. To było w lipcu 2011 roku. Dałem za nie 260 zł. Dlaczego przez te wszystkie lata nie pomyślałem, by kupić sobie jakieś lepsze? Nie wiem. Ale teraz muszę, dlatego jeśli JEST NA SALI ZNAWCA głośników, to niech mi doradzi, co powinienem sobie kupić. Chcę mieć 5.1. I wbrew pozorom nie stać mnie na najlepszy sprzęt. Proszę wziąć pod uwagę, że ja tutaj z tyłu mam tylko jakieś wejścia HDMI i tym podobne, a nie takie jakie są na kartach muzycznych.
Jeśli to ma być sprzęt dla graczy, to wyobrażam sobie, że każda giera pójdzie na nim w najwyższych detalach. No to sprawdźmy. Testy zacząłem od tych najbardziej wymagających, ale o tym za chwilę.

Piękne niebieskie niebo, fotorealistyczne góry, ale nie ma co się dziwić. Od sprzętu tej klasy mamy prawo wiele wymagać.

Być może na poprzednich fotkach zauważyłeś naklejkę w miejscu na kamerę. Normalnie jest niewidoczna, bo czarna, ale tu światło lampy zrobiło swoje. Ta naklejka jest moja. Traktujcie to jako moje nowe logo czy coś.

Stary dobry Riddick, który był niedawno do kupienia na GOGu za dwa dolary. Nie mogłem się powstrzymać i nabyłem.
Potem spróbowałem nowego Assassin’s Creed, ale ta gra do testów się nie nadawała, bo ona wpędza w kompleksy wszystkie komputery na świecie. Spartolona optymalizacja, która powoduje, że zarówno przy detalach „high” jak i „medium” wyciągasz w stresie poniżej 20 klatek.

Zniesmaczony „asasinem”, pobiegłem po Far Cry 4 i z piekła trafiłem do nieba. Wszystko co tylko się dało, ustawiłem na Ultra. I tak już zostawiłem do końca gry. Śmigała aż miło!
W najbliższym czasie dorzucę do tego parę słów o testach na innych grach. Na celowniku mam The Crew, Dragon Age i GTA V, niemniej już teraz mogę w ciemno założyć, że ten sprzęt bez problemu je udźwignie. Czuć w nim moc.
Od tyłu
[full_size][/full_size]
Zbyt wielu dziurek nie ma. Dwa wejścia HDMI, USB, nawet slot na karty SD się znalazł. Jeszcze zanim go dostałem, byłem pewien, że do dyskwalifikujących wad zaliczę brak CD-ROM, bo choć w dzisiejszych czasach już się go nie używa, to jednak w komputerze powinien być.
W PRAKTYCE
Po dwóch tygodniach testów byłem już pewien, że zostanę przy MSI, bo jednak to bardzo mocna maszyna, chodzi bezproblemowo i od czasów problemów ze sterownikami nie zaliczyła nawet jednej zwiechy. Peceta rozbiorę i części wyślę biednym dzieciom z Afryki, ale monitor AOC nie pójdzie do kosza i na co dzień będzie podczepiony do Macbooka. Główne miejsce na biurku od teraz należy do MSI i będzie ustępował Macbookowi tylko wtedy, kiedy będę miał więcej pracy przy książce, bo na Windows nie ma ani jednego dobrego programu do pisania.