Co by tu zmienić na lepsze? Wyniki ankiety
Chłopcy w mniejszości, Snapchat nielubiany, Piesia rządzi. Tak w skrócie wyglądają wyniki ankiety. Pierwszy wynik mnie cieszy, Snapchat motywuje, a Piesia już chodzi po domu dumna i coś tam pod nosem mruczy, że królowa jest tylko jedna.

Chodził mi po głowie pomysł odcięcia Instagrama od Fanpage, ale skoro 60 proc. chce oglądać moje fotki, to wszystko pozostanie bez zmian. Cieszy mnie niska pozycja Twittera. Praktycznie tam nie zaglądam, a i większości tekstów nawet nie zajawiam.

Fatalne noty dla Snapchata, ale i tak w to wejdę. Snapchat będzie u mnie czymś pomiędzy reality show i śmietnikiem. To może mieć swój urok. Jedyne miejsce, na którym nic nie muszę, dające całkowitą wolność, bo i tak wszystko, co tam opublikuję, znika. Chyba właśnie tego potrzebowałem.

I za to was lubię. Obawiałem się, że przywalicie 19-29 ale chyba wiecie, że mojej książki nie będę sprzedawał w cenie makulatury. Wybrana przez większość 39 zł też nie jest właściwą kwotą, ale niech wam będzie. Taką cenę ustalę w przedsprzedaży i będzie obowiązywała przez 2 tygodnie. Jeszcze nie wiem czy dorzucę do tego koszt wysyłki, bo ciągle nie znam cen druku. Przedsprzedaż ruszy ok. 22 lipca ale jeszcze o tym poinformuję w najbliższy poniedziałek.
W ankiecie była prośba o wymyślenie imienia dla Piesi. Raczej nie byliście skłonni do pomocy. Oto wybrane propozycje:
W weekend lub w przyszłym tygodniu być może zrobię w końcu jakieś nagranie na żywo, coś w rodzaju pytań i odpowiedzi. Aż dziwne, że nigdy tego nie robiłem. Prawdopodobnie na hangoucie i prawdopodobnie dla limitowanej grupy ludzi. Zobaczymy jak to wyjdzie. Czuję potrzebę wyrwania się z pisania. Nie żeby tak całkiem, ale chociaż troszkę.
W niedzielę lub w poniedziałek zaprezentuję okładkę mojej książki. Wygląda fantastycznie i już nie mogę się doczekać jak ją zobaczycie. Nie mogę się też doczekać komentarzy odnośnie tytułu książki. Będzie całkowite zaskoczenie i konsternacja. Obiecuję.